Steki z 4. lipca

mięso, stek | Lipiec 17, 2015 | By

Przełom czerwca i lipca spędziliśmy w USA, celebrując „4th of July” jak przystało na prawdziwych Amerykanów. Przynajmniej tak nam się wydawało. Moje przekonanie o całych rodzinach, które Dzień Niepodległości spędzają przy barbeque w miejskich parkach, a wieczorem na kocach piknikowych zapełnionych przygotowanym jedzeniem obserwują fajerwerki okazało się błędne. Przynajmniej w Nowym Jorku tak to nie wygląda.

Przekonałem się o tym, gdy objuczeni przenośną lodówką, kompaktowym grillem, węglem i tonami jedzenia próbowaliśmy znaleźć nowojorski park, oferujący nie tylko piękny widok na East River (nad którą najpiękniej było widać – co by nie mówić – zapierające dech w piersiach fajerwerki) ale i przyjazny fanom grillowanego jedzenia. Okazuje się, że fajerwerki i grill nie idą w parze, władze zabraniają tylu atrakcji jednocześnie i albo jedzenie, albo widowisko. Do tej pory zastanawiam się czemu? Na szczęście udało nam się znaleźć piękny park i zrealizować mój „american dream” o grillowanych stekach na 4. lipca, a następnie wrócić nad rzekę by zobaczyć jak wygląda przepych po amerykańsku.

W Polsce takich fajerwerków pewnie przez jakiś czas nie zobaczymy, natomiast możemy zjeść tu równie pyszne steki. Zainspirowani ostatnią podróżą przygotowaliśmy amerykańskie steki na świeżym powietrzu, z odrobiną zdrowszymi niż zwykle dodatkami (po USA nadal wisi nad nami widmo diety). Do soczystej wołowiny (rostbef) zrobiliśmy frytki z marchewek, blanszowany jarmuż oraz salsę z mango i kolendry. Wyszło pysznie, a zjedzone na świeżym powietrzu smakowało jeszcze lepiej.

 

Steki z 4. lipca
Write a review
Print
Składniki dla 2 (głodnych) osób
  1. - 2 steki wołowe (wybraliśmy te z rostbefu i okazały się bardzo soczyste a jednocześnie kruche)
  2. - 0,5 kg marchewek - mogą być różnokolorowe
  3. - małe mango
  4. - pęczek kolendry
  5. - 3-4 liście jarmużu
  6. - pół kostki masła
  7. - cytryna
  8. - pieprz, sól
Instructions
  1. Najlepiej przepis ten robić w dwie osoby, na początek pierwsza osoba rozpala grilla, w tym czasie druga kroi umytą marchewkę a’la grube, domowe frytki. Zawijamy wszystko w folię aluminiową z odrobiną masła i solą. Wkładamy na grilla (pieczemy około 25 minut)
  2. Na rozgrzaną patelnię wlewamy odrobinę wody (przyznaje dodałem też masło - bez masła się nie liczy). Przygotowujemy umyty i poszarpany na kawałki jarmuż, wrzucamy na patelnię o dusimy pod przykryciem. Doprawiamy lekko solą i curry lub szczyptą chilli jeśli ktoś lubi.
  3. Ten, kto pilnuje grilla może włożyć na ruszt steki, w tym czasie druga osoba może pokroić na drobne kawałki mango, zmieszać je z sokiem z cytryna i kolendrą.
  4. Steki pieczemy krótko, patrząc żeby były odpowiednio zarumienione i jednocześnie zaczęły puszczać „soki”. Jeśli chcesz jeść mięso „well done” potrzymaj je jeszcze chwile na ruszcie. Po zdjęciu steków z grilla połóż na nim masło, posól i popierz.
  5. Postaraj się zaplanować wszystko tak, żeby frytki i steki doszły w tym samym czasie, jarmuż świetnie smakuje także na zimno.
  6. Smacznego!
. * WITH BROWNIE * . http://www.withbrownie.com/
stek05

stek04

stek03

stek00

stek02

stek01

Comments

  1. Leave a Reply

    Discount True Religion
    Wrzesień 18, 2015

    I have been browsing online more than 3 hours nowadays, but I by no means discovered any interesting article like yours. It is lovely value sufficient for me. Personally, if all site owners and bloggers made good content as you did, the internet will probably be much more useful than ever before.

Leave a Comment

You can use these HTML tags:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>