Nowa Próżna – bistro od nowa

Uncategorized | Wrzesień 6, 2015 | By

Warszawa przez ostatnie lata przechodziła chyba wszystkie możliwe kulinarne mody. Od sushi przez burgerownie, po coraz częściej pojawiające się lokale serwujące wyłącznie kuchnię wegańską. Większość tych tendencji pozostawiła po sobie trwały ślad na mapie warszawskiej gastronomii. Nie brakuje u nas „suszarni”, fani kuchni amerykańskiej przebijają się w sugestiach gdzie w odległej od USA Warszawie zjeść najlepszego burgera. Są nowe (świetne) miejsca z ramenem, udonem, jedzeniem raw i wege czy vegan. Nic tak nie cieszy, jak różnorodność. Ale co stało się z poczciwym europejskim bistro? Tradycją miejsca, które w pewnym sensie zobowiązuje, chociażby przez sławienie kultury posiłków, nadaje ton konwersacjom, ale przede wszystkim jest lokalnym miejscem spotkań i wszelkich międzyludzkich kontaktów. Miejsca w którym czuć zapraszającą obecność właścicieli (a w tym przypadku właścicielek).

O takich miejscach ostatnio coraz częściej w Warszawie zapominano.  Jakiś czas temu, daleko od stolicy, bo podczas weekendowego wypadu, spoktaliśmy jednak osobę, która na takich miejscach się zna i można śmiało powiedzieć – je współtworzy. Poznaliśmy się zupełnie przypadkiem podczas sielskiego weekendu w okolicach Kazimierza, a bardzo szybko okazało się, że nasza rozmówczyni – specjalizująca się w architekturze wnętrz Karolina Benoit – stoi m.in. za wyglądem naszego ulubionego Nabo czy ideą nieczynnego już, ale nadal budzącego ciepłe(a właściwie pyszne) wspomnienia R20. Dowiedzieliśmy się, że Warszawie powstało miejsce, które natychmiast powinniśmy odwiedzić – Nowa Próżna.Takich rekomendacji się nie odrzuca!

n03

n02

n01
Zaraz po powrocie do Warszawy spotkaliśmy się ponownie, by jak najszybciej sprawdzić to nowe odkrycie! Bistro leży w magicznej części Warszawy, przy ulicy Próżnej, dziś przypominającej fragment paryskiej ulicy, a tak naprawdę pokazującej, jak stolica wyglądałaby gdyby nie ciężkie karty historii. Nowa Próżna wyglądem przypomina francuskie bistro urządzone w najlepszych okolicach Nowego Jorku. Patos francuskich wnętrz idealnie komponuje się z wielkimi oknami i zimnymi posadzkami, tak charakterystycznymi dla nowoczesnych metropolii. Wszystko dopracowane w najmniejszym szczególe, ale nie przytłaczające, pozostawiające gościom przestrzeń dla ich własnej osobowości.

Od wejścia urzeka nas przemiły serwis, wykonujący swoją pracę z przekonaniem i pasją. Karta – krótka i treściwa, mimo kilkunastu pozycji wydaje się bardzo kompleksowa. Wśród przystawek króluje jedna zasada –  główną rolę odgrywają składniki w ich prawdziwej formie, dopełnione (ale nie zdominowane) przez różnego rodzaju emulsje i dodatki. Tak np. w przypadku sałaty z fasolki szparagowej i kurek na naszym talerzu znajdziemy przede wszystkim pysznie ugotowaną fasolę w wersji aldente z duszonymi kurkami, dopełnioną emulsją z masła orzechowego i z kilkoma dodatkami. Prawdziwym hitem jest jednak tatar z jelenia, doprawiony pestkami słonecznika, trawą żubrową i podany pod chipsem z prosa. Dania nie tylko świetnie smakują, ale też pięknie wyglądają – jak np. carpaccio z ośmiornicy z chorizo.

Klasą samą w sobie są dania główne. Kucharze Nowej Próżnej w doskonały sposób poradzili sobie z klasykami polskiej kuchni, podając je w wybitnie europejski sposób. Rozpływająca się gicz cielęca choć podana w towarzystwie ogórków i śmietany wydaje się być rozebrana na czynniki pierwsze, co daje gościom okazję posmakowania potrawy w zupełnie nowy sposób. Dorsz w towarzystwie szafranu nabiera niezwykle wyrafinowanego smaku. Na szczególną uwagę zasługuje jednak stek wołowy – podany w postaci zbliżonej do medialonu jest wyśmienity. Przyrządzony w demiglasie, zyskuje niezwykłe chrupką skórę przy miękkim, ale sprężystym środku. To taki stek, po który się wraca i który zawsze powinien być w karcie. Miałem okazję polecić Nową Próżną znajomym, którzy jedzą w świetnych restauracjach całego świata a do Warszawy przylecieli prosto z Nowego Jorku i byli tak samo zachwyceni stekiem, jak i my.


n05

n04

n06

Na dopełnienie karty znajdziemy dwa desery. Mille-feuile z owocami leśnymi dla fanów deserów owocowo-śmietanowych i ciastko czekoladowe – z pyszną galaretką z whisky – dla tych, którzy zawsze wybierają ciemną czekoladę. Obydwa desery są pyszne, ale myślę, że w karcie jest miejsce na więcej słodkich pozycji.

Najlepiej wypróbować menu Nowej Próżnej osobiście i dać się oczarować. Tak jak nas oczarowały dwie wspaniałe właścicielki i ich wizja miejsca – nowego bistro na mapie Warszawy. Warto wspomnieć, że miejsce działa od samego rana serwując świetne śniadania – między innymi jajka na placku ziemniaczanym, pyszne owsianki, sałatki owocowe. Zarówno do dań z menu popołudniowego jak i tego śniadaniowego podawane jest pyszne pieczywo. Menu dopasowane jest do sezonów, dlatego karta na pewno będzie się zmieniała. Nie możemy się doczekać kolejnych propozycji z kuchni Nowej Próżnej!

n07 n09 n10

n08

n11

 

Nowa Próżna, Ul. Próżna 10, Warszawa

Czynne codziennie od 9 rano do północ

Comments

Leave a Comment

You can use these HTML tags:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>