Kozie sery z warmińskiej ziemi.

podróże, przetwory | Czerwiec 5, 2016 | By

Z okazji drugiego długiego majowego weekendu postanowiliśmy uciec z miasta. Okazało się jednak, że zdecydowanie za późno wpadliśmy na ten pomysł. Wszystkie nasze ulubione miejsca w okolicach Kazimierza Dolnego były już zajęte (żeby było jasne, nie jeździmy tam dla Kazimierza, ale dla jego okolic – jednych z najpiękniejszych naszym zdaniem rejonów Polski). Wszelkie małe miejsca typu b&b zabookowane są już na wszystkie najbliższe weekendy. Zdecydowaliśmy się więc na Klekotki. Niby trochę daleko – od Warszawy przynajmniej 3 godziny samochodem, ale i tak mieliśmy ochotę na roadtrip.
Samego miejsca nie będę opisywał, trzeba zobaczyć samemu, ale na pewno mocno tam odpoczęliśmy. Podczas pobytu mieliśmy okazję jeść przepyszne kozie sery, które jak się okazało, pochodzą z pobliskiego eko gospodarstwa.
I w ten właśnie sposób odkryliśmy Kozią Farmę Złotną. Właściciel po krótkiej rozmowie telefonicznej powiedział, że oczywiście możemy przyjechać, zobaczyć, spróbować, kupić na miejscu. Zupełnie nie wiedzieliśmy, czego się spodziewać. Jechaliśmy z nastawionym gpsem zastanawiając się, który budynek to „ta” kozia farma. Dodam, że na Warmii domy stoją od siebie w zdecydowanie większych odległościach niż w Warszawie, więc chwilę szukaliśmy tego wybranego. DSCF9008

DSCF9009

Kiedy już trafiliśmy na miejsce zobaczyliśmy niezbyt wielkie, schludne gospodarstwo otoczone zielonymi polami. Właściciel przyjął nas w nowym domu, w którym oprócz „lini produkcyjnej” mieści się też mini agroturystyka – dwa niezwykle ładne i gustowne pokoje, wykorzystujące architektoniczne rozwiązania nawiązujące do spuścizny regionu – muru pruskiego i starych desek z okolicznych tartaków i rozebranych stodół. Choć właściciele na Warmię przenieśli się spod Warszawy, świetnie wkomponowali swój sposób na życię w lokalny krajobraz.
Linia produkcyjna to niezbyt dobre określenie – wszystko jest jednak na najwyższym poziomie, nie tylko smakowym, ale tez sanitarnym, co warte jest docenienia. Zobaczyliśmy proces powstawania serów podpuszczkowych z dodatkiem kozieradki czy czarnuszki. Zakupiliśmy sporo kozie twarożku – pysznego i wyprodukowanego tego dnia, którego odwiedziliśmy farmę, więc super świeżego. Najlepszy okazał się jednak kozi ser dojrzewający, tzw. kozia rura 🙂 Testowaliśmy sery dojrzewające przez 10, 20 i 30 dni. Te najstarsze nam zdecydowanie najbardziej przypadły do gustu. Na tyle, że myśleliśmy głównie jak szybko pokonamy 280 km trasy i zjemy je w towarzystwie dobrego malbeca.

DSCF9010

DSCF9011

DSCF9012

DSCF9014

0

Największą atrakcją całej farmy jest, poza pysznymi serami, 140 kóz. Jak mówi właściciel – szczęśliwych kóz, które żyją tu chodząc po zielonych pastwiskach, jedząc warmińską trawę i dając pyszne mleko. Szczerze mówiąc nasz pobyt na farmie przedłużył się o jakąś godzinę, bo postanowiliśmy te szczęśliwe kozy poznać. Okazały się niezwykle pogodne i chętne do głaskania.
A my mieliśmy z tego prawdziwie dziecięcą radość.
 
P.S.
Gospodarstwo Kozia Farma Złotna jest certyfikowanym gospodarstwem ekologicznym. Sery można kupić u wybranych dostawców (w Warszawie np. na Biobazarze). Właściciele pokazali nam całą mapę podobnych miejsc na Warmii – cydrowni, sklepów, farm, lokali, pasiek w okolicy, które warto odwiedzić i które prowadzone są w duchu zrównoważonego rozwoju. Na pewno przy następnej okazji skorzystamy.

1

2

3

4

5

6

7

Comments

Be the first to comment.

Leave a Comment

You can use these HTML tags:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>